Autor: Paweł

RoboGame – robot na Dzień Dziecka

30 maja w Białymstoku – RoboGame. Zawody robotów, ale też okazja by w kąciku warsztatowym dowiedzieć się jak zabrać się więcej o budowie robotów. To się świetnie składa, bo od jakiegoś czasu planujemy z młodym zbudowanie robota. Najwyraźniej zabawa w sterowanie tatą-robotem i budowanie robotów z kartonu się przejadło i musimy wskoczyć na wyższy poziom. Jako mieszkaniec Białegostoku czuję się poniekąd zobowiązany by zbudować chociaż jednego, chociaż najprostszego robota. W końcu tutaj budują łaziki marsjańskie ze znaczkiem jakości od amerykańskich naukowców. Zaproponowałem Leonardowi, że zbudujemy robota, który będzie jeździł i będzie miał czujnik, który rozpozna przeszkodę i będzie w...

Read More

Robot School – aplikacja, przy której mózg mi paruje.

Od momentu, gdy zapoznałem syna z tematem robotów nasze wspólne życie nieco się zmieniło. Robot, czy też to co się z nim synowi kojarzy, to rodzaj superbohatera. Czegoś (kogoś?) naprawdę fajnego. Z całą pewnością wizerunek robotów wzmocnił Wall-e. Film, którego też jestem wielkim fanem (pamiętacie ten fragment, gdy Eva odkrywa jak działa zapalniczka, a Wall-e przygląda się jej w świetle ognia? awww!). Jeśli ktoś twierdzi, że robot to tylko maszyna, to z pewnością nie oglądał Wall-ego. Marsz nadrabiać zaległości, by dotrzeć do serc i emocji kilkulatków! Być robotem, zrobić robota, mieć robota… sterować robotem! Każda z tych czynności ma...

Read More

Którą drogę wybrać?

Dziś coś z zupełnie innej beczki. Z naszego mieszkania do przedszkola jest jakieś 100 metrów w linii prostej. To wystarczający powód by kochać przedszkole. Przynajmniej ja je kocham. Jest jednak pewna przeszkoda. Mniej więcej w połowie drogi trzeba pokonać ulicę. Można to zrobić w wersji krótkiej – łamiąc przepisy i przechodząc w nieoznakowanym miejscu. Lub w wersji długiej, iść na przejście, które nie jest po drodze. Wydłuża to trasę – tak na oko dwukrotnie. W miejscu, w którym teraz mieszkamy, mieszkałem jako mały chłopiec. I odkąd pamiętam, zawsze, zawsze, przechodziło się „na dziko”. Bo i ruch był niewielki i...

Read More

Lightbot – gładki wstęp do programowania dla najmłodszych

Nauka programowania dla dzieci to temat, który najwyraźniej bardzo Was interesuje. Świadczy o tym zainteresowanie tekstami, które publikowałem na ten temat tu i tu. To świetnie, bo mnie też! Tym bardziej, że sam nie umiem programować. Dla mnie także jest to wyprawa w nieznane, pomimo tego, że pracując w branży związanej z IT (marketing i komunikacja w internecie) doskonale zdaję sobie sprawę, jak można wykorzystać umiejętność programowania. Ostatnio prezentowałem zabawę w „Zaprogramuj robota”. Jest to zabawa całkowicie analogowa – po prostu fajnie jest bawić się w programowanie, które wychodzi poza ekran komputera. To silnie działa na wyobraźnię – przynajmniej moją....

Read More

Jak nauczyć dziecko programowania robota? Bez komputera. I bez robota!

Dzięki takim inicjatywom jak Hour of Code czy [koduj] temat uczenia dzieci programowania staje się coraz bardziej obecny w mediach, a także w świadomości rodziców i osób pracujących z dziećmi. (Temat poruszałem już na blogu w tekście „Jak uczyć dzieci programowania?”). Jestem przekonany, że umiejętność kodowania będzie „trzecim językiem”, który poza językiem ojczystym i angielskim będzie mocnym punktem w wielu CV za 5, 10 i 15 lat. Jak się za to zabrać? Nauka programowania nieśmiało wkracza też do szkół, choć tutaj jest jeszcze sporo do zrobienia. W niektórych krajach UE dzieci już w najmłodszych klasach uczą się programowania np. z wykorzystaniem klocków...

Read More

I żyły pękały. I ciekła krew…

Uwielbiam, jak mój syn coś intensywnie przeżywa. Kiedy to się dzieje, widać to w oczach, gestach, słychać w głosie.  W takich momentach czuję, że poznajemy się lepiej. Bez względu na to, co to jest, intensywnie przeżywam razem z nim. Ok, czasami przynajmniej próbuję imitować entuzjazm. Nie sposób w tym dorównać 4-latkowi! Nie oszukujmy się, niektóre rzeczy, takie jak plastikowe gady czy książka o koparkach, nie wywołują u dorosłego tak wielkich emocji. Taka fascynacja dobrze wpływa na rozwój małego człowieka i należy ją pielęgnować lub przynajmniej jej nie ograniczać. Jak wpływa? Np. sprawia, że to syn zaczyna mi opowiadać historie na jedyny...

Read More

Co ma cola do tabletu?

Gdy byłem małym chłopcem… Oj, jak bardzo chciałem tak właśnie zacząć tekst. Teraz mam okazję. Wracając do tematu… Gdy byłem małym chłopcem uwielbiałem napoje gazowane. Picie Ptysia było świętem. Pełna szklanka bosko pachnącego napoju. Aromat i smak pomarańczy. Pamiętam do dziś. Pamiętam też swoją PIERWSZĄ-PUSZKĘ-COLI. Która nie była Coca Colą, bo tej nie było jeszcze w sklepach. Był to jakiś napój colo-podobny. To było cudowne doświadczenie. W rzeczywistości napój w puszcze z pewnością był rozwodnioną chemiczną popłuczyną. A Ptyś? Pachniał plastikiem pachnącym pomarańczą. Ale kontakt z nimi był na tyle rzadki, że każda taka ulotna chwila przyćmiewała realne “walory” tych...

Read More

Młody ojciec, stary ojciec. Jaki jest najlepszy wiek na bycie ojcem?

Jaki wiek jest najlepszy dla mężczyzny, aby mieć dziecko? Czy im szybciej tym lepiej? A może lepiej poczekać, aż sytuacja materialna i styl życia nieco się ustabilizują? Zastanawiam się ostatnio nad tym jakie ma to konsekwencje dla dziecka i dla jego ojca. Uprzedzam, że może mi wyjść subiektywnie, ale nadal uważam, że dla mężczyzny optymalny czas na zostanie ojcem jest szeroki i pomiędzy 20-tym a 40-tym rokiem życia zalety i wady wieku są niewiele znaczące w zestawieniu z samym faktem dania życia nowej istocie i BYCIA OJCEM. I tak, poniżej 20-tki i powyżej 50-tki zostanie ojcem uważam za coś...

Read More

Zmiany w systemie edukacji – pewnie nie miałeś o tym pojęcia.

Na stronach MEN-u ukazał się list minister Kluzik-Rostkowskiej zawierający coś, co nazwano „Listą usprawnień dla uczniów, rodziców i nauczycieli”. Nazwa sugeruje, że są to rzeczy, których nie było wcześniej, i które czynią edukację lepszą. Wiele z punktów na niej zawartych wydaje się oczywistościami. Ale jest parę punktów, które naprawdę mi się spodobały i jestem bardzo ciekaw, jak to może wyglądać w praktyce. „Uczniowie w klasach I-III szkoły podstawowej mają prawo do swobodnej organizacji zajęć; lekcje nie muszą trwać 45 minut.” I słusznie. Kto powiedział, że lekcja ma trwać 45 minut? Też uważam, że to idiotyzm. Są lekcje, które mogłyby trwać...

Read More

Śmierć zidiociałym ojcom

Ostatni raz jadłem Cheerios jak byłem w liceum. Ale nigdy nie byłem fanem takich dodatków. Teraz chcę znów kupić Cheerios. Nie dlatego, że jest to dobry składnik diety (w to nie wierzę). Jest to całkowicie zasługa tej reklamy: Śmiałem się, nieco wzruszyłem, a na końcu czułem dumę. I znów się śmiałem. W końcu jest reklama, w której ojciec nie wygląda na nieporadnego, poczciwego idiotę („jedzenie tak łatwe do przyrządzenia, że nawet tata sobie z tym poradzi”). Jaki jest tata z reklamy Cheerios? Uczestniczy w życiu rodziny. I nie jest to tylko zabawa przed obiadem. Wie dokładnie co lubią i...

Read More

Newsletter + Gra "Władcy Robotów" za darmo

Stworzyłem prostą grę, która może pomóc Ci w pierwszych krokach nauki programowania dla Twojego dziecka. Do samodzielnego wydruku i wycinania (to możesz zrobić za pomocą dziecka ;)).
Zapisz się na listę, a link do pobrania gry dostaniesz w mailu zwrotnym.